niedziela, 22 maja 2016
do domu
już sam nie wiem co kupić. Rozsądek mówi Karcher K5 jesli chodzi o domowe użytkowanie natomiast już sparzyłem się do tej firmy. Myslałem że tak jak stihl robi piły które używasz po 10 lat (nawet te niższe modele) to i karcher tak ma z myjkami. Kupiłem K2 używanej tylko do mycia samochodu przed domem i posłużyła 2,5 roku. Sąsiad ma jakiegoś Noname i podlewa cały ogród w lato podczas suszy pomiar wentylacji biorąc wodę bezpośrednio z oczka wodnego.
Ciągle myślę o tym lavorze......ludzie w lidlach biorą to na potęgę i na allegro są aukcji gdzie kupionych jest po 100-200 sztuk. Jakoś ta firma jeszcze nie zbankrutowała i ma swoją stronę www. To nie tak jak Black Decker który robi elektronarzędzia i wszystko co tylko można. Lavor z tego co naczytałem specjalizuje się w urządzeniach do czyszczenia od 1975 roku. Nie jest to jakis KraftDele, Geko czy inny Vorel lub B&D. warto kupić używaną myjkę profesjonalną Karcher 720 mx ? Polecano mi ją że pomimo że to stary model to ma bardzo wytrzymałą mosiężą pompę i bardzo dobre parametry... Można ją dostać już za 7 stówek... Ale nie wiem czy warto żeczywiście inwestować w taką myjkę - czy mosiężna pompa rzeczywiście zapewni niezawodność pomimo że to kilkuletni model...
Wcześniej bardzo mi się podobała i powoli przymierzałem się do kupna Karcher K5 Full Control ale jednak ta myjka jest dla mnie za droga... wydanie 1300zł na myjkę którą będę mył tylko amatorsko różne graty (rowery, wózki, ławeczki, huśtawke, kafelki na balkonie itp.) to dla mnie za pomiary wentylacji duże pieniądze... ta 720mx jest od niej o 6 stów tańsza a parametry ma nawet lepsze (nie uwzględniając braku wypasionego pistoletu Full Control)... hmm ale nie wiem czy ta jej niezawodność jest prawdą i czy się nie wpakuje w coś co za chwilę się rozleci a części mogą być drogie lub niedostępne...
Biorę jeszcze pod uwagę Stihla 109 RE 800zł 110 bar. Waga 17kg. Pomimo że ma silnik 1,7kW to Jest Cięższy nawet o 3-5kg od polecanego karchera K5. Lavor wagę ma 11kg a wspomniany wcześniej karcher K2 tylko 5kg.
na forach narzekają na Stihla że padają zawory, silnik podczas pracy się wyłącza. Generalnie coś ze sterowaniem. Dodatkowo jeśli się nie uruchamia myjki przy skierowanej w doł dyszy to pada i ta końcówka.
W lavorach natomiast główne uwagi to padający osprzęt który jest produkowany w fanryce w chinach natomiast na gwarancji jest juz wymieniany na ten z mosiężnymi złączkami z fabryki we Włoszech. ja ponieważ mam jeszcze stary osprzęt z zdechłego karchera to mogę węża z karchera przekuć na Złącze lavora i będzie mieć niejako Lavora z osprzętem karchera i pianownicą PA ze złączką lancy karchera . Przekucie 39 zł z wysyłką.
korek
Odnośnie hd 1090, usterka nie do usunięcia w niej to rysy w głowicy na by-passie. Ostatnio stwierdziłem że ja to sie nie da, i da się. Dotoczyliśmy korek w miejsce by-passu, zamontowany zawór trójdrożny z regulacją ciśnienia i mikro wyłącznikiem. Dołożony stycznik i sam nie mogłem uwierzyć że ta myjka tak chodzi. Na dyszy 055 podkręciłem na 260 bar więcej sie bałem.To nie chodzi o zniechęcanie, ale raczej o to żeby przyszli użytkownicy uczuli się na błędach innych a nie swoich własnych na dyszy 055 było też 260 bar. Sądzę, że wydajność pompy jest zbyt mała, żeby 260 bar uzyskać na dyszy 055 (podczas pracy).
Gdy u mnie na takiej dyszy jest około 200-220 bar, to fabryczny torby papierowe zawór upustowy jest (prawdopodobnie) zamknięty.
Zwróć uwagę, że podniesienie ciśnienia o 30% spowodowałoby wzrost wydajności także o 30%, a tak wiele pompa nie potrafi podać. Bo wynika, że u Ciebie pompowała ok. 1300 l/h. Ja miałem do tej pory myjkę Karcher K2.400 użytkowana 3 lata. W opiniach na stronach www miała z czasem rozszczelnić się głowica pompy, ale u mnie padło uszczelnienie na jednym z 3 tłoczków przez co wyciekł olej a w następstwie pękły dwa plastikowe koła zębate przy napędzie pompy od silnika elektrycznego (podczas tego samego mycia). Teraz mam dylemat czy kupić K5 za 1100zł i nie wiem czy wytrzyma 10 lat czy lepiej jakiegoś lavora za 450zł i nie będzie go szkoda za 2 lata gdy minie gwarancja tak samo jak w Karcherze. Dodatkowo mam nieogrzewany garaż więc lepiej jak w razie czego rozwali myjkę z 450 niż 1100zł.
195 bar z 2500w i 320 bar z lańcy turbo, zapraszam do siebie zobaczysz realne 165 bar że lańce trudno utrzymać. Zbudowaliśmy myjkę na dwóch korbowodach interpumpa do mycia cystern ciągła praca na 120 barach ale na małej dyszy podkręciliśmy ją do 350 bar, nie byłem w stanie utrzymać lańcy gdy miałem skierowaną na podłogę metr ode mnie.
Kup podepniemy manometr, amperomierz poznamy moc i ciśnienie. Po za tym jak ty czytasz, mosiężne to są tylko korki w aluminiowej głowicy
Do karchera się sparzyłem i powiem wam tak. Może być i pompa czy tam głowica z tytanu ale jak puści olej to padną te przekładnie planetarne przy kole zębatym napędu od silnika elektrycznego.
Czy w K5 też jest taka przekładnia z plastikowymi kołami zębatymi ? Czy te oringi na 3 tłoczkach wymienia się co jakiś czas? U mnie nie było objawów przepuszczania stopniowego oleju tylko podczas mycia nagle pod myjką był cały olej.
Co w tych myjkach K5 jest słabą stroną którą się wymienia lub ?
Sądzę, że podane przez Ciebie parametry są do osiągnięcia przy dyszach 050-045.
Pamiętajmy także, że manometry są czasem bardzo optymistyczne. Również bardzo mocno zastanawia, się nad modelem karcher K5 i przeczytałem już tyle tematów na rożnych forach, że już zwariowałm:/ Z tego co tu się dowiedziałem, jesteś ekspertem w temacie, więc liczę na pomoc. Może warto jednak dozbierać jeszcze prawie drugie tyle i zainwestować w K7?? Jest on trwalszy?
Jeśli chodzi o Kranzle 1050 P, to warto dokupić Dirtkillera lub pomyśleć o wersji TS lub TST
Myjki z wyższej jakościowo półki są dobrą bazą do zaopatrywania się z czasem w inne akcesoria w miarę innych potrzeb.
poniedziałek, 15 lutego 2016
brak poprawy
W mojej opinii wyniki badań są dość żenujące oraz przerażające, ze względu na poziom odpowiedzi. Odnosząc ewentualne pytania do siebie również mogę stwierdzić, że sytuuję się gdzieś w 0,01% tych pań, które mają inne poglądy na temat "idealnego mężczyzny". Jednak w tym wszystkim jest jeden akcent humorystyczny, który rozbawił mnie do łez: jak posłanka S czytała agentowi Tomkowi przez telefon wiersze Adama Asnyka - jak sobie wyobraziłam tę scenę po prostu uśmiałam się do łez Ale to nic nowego. Kobiety od zawsze latały za takimi typkami. I to nie tylko Polki. Poczytajcie np. książki o agentach. Przykładowo "Agent Zigzag" Bena Macintyre'a. To książka, w której dokładnie przedstawiona jest osobowość podwójnego agenta- hochsztaplera, cwaniaka, kłamcy i oszusta, z którym kobiety szalały, miał je wszędzie gdzie się pojawiał. Taka otoczka, zdolność do owijania sobie ludzi w okół palca. Tak jest było i niestety chyba będzieaukowiec - zagrożenie plagiatami i biedą I do niedawna zapewne i ten felieton potraktowałbym z uśmiechem , gdyby nie pewne okoliczności.
Moja żona jest jak Pan to pisze "niechętnie ustosunkowaną kasjerką" .
Zastosowała się do instrukcji i oddała bez oporu bandycie gotówkę. Alarm zadziałał 20 minut po wyjściu napastnika. o komunikacji miejskiej pewien człowiek notorycznie (i bezpodstawnie) mieszał z błotem nasz produkt. 4 godziny zajęło mi ustalenie jego nazwiska, wieku, adresu i zainteresowań dzieki porównaniu wypowiedzi na różnych forach, zdjęć zamieszczonych na różnych stronach (porównanie ich z satelitarnymi mapami miejscowości, w której mieszka pozwoliło ustalić dokładny adres). Niebawem wyslę na jego room escape warszawa domowy adres folder reklamowy naszego najnowszego dzieła - ciekawe co poczuje, gdy uświadomi sobie, ze wiemy o nim niemal wszystko?
Niestety wbrew intencjom na tym się nie skończyło.
Bank potraktował zdarzenie jak zwykły przypadek.
Żonie nie zaoferowano żadnej pomocy. Wręcz zażądano dalszego świadczenia pracy mimo braku poprawy środków bezpieczeństwa.
Efektem tego jest długotrwała kuracja .
Niestety banki z premedytacją narażają swoich pracowników na niebezpieczeństwo. W imię oszczędności.
Dla napadniętego jest wszystko jedno czy sprawcą jest amator czy profesjonalista. Ma prawo oczekiwać od swojego pracodawcy poczucia bezpieczeństwa.
lekarz - a jak ci go zaaresztują za łapówki ?
prawnik - przecież ten to się tylko z kryminalistami i biznesmenami zadaje
jak ci ich do domu zacznie sprowadzać ?
Nie lepiej poszukać jakiegoś porządnego, bez względu na zawód ?
Moja żona jest jak Pan to pisze "niechętnie ustosunkowaną kasjerką" .
Zastosowała się do instrukcji i oddała bez oporu bandycie gotówkę. Alarm zadziałał 20 minut po wyjściu napastnika. o komunikacji miejskiej pewien człowiek notorycznie (i bezpodstawnie) mieszał z błotem nasz produkt. 4 godziny zajęło mi ustalenie jego nazwiska, wieku, adresu i zainteresowań dzieki porównaniu wypowiedzi na różnych forach, zdjęć zamieszczonych na różnych stronach (porównanie ich z satelitarnymi mapami miejscowości, w której mieszka pozwoliło ustalić dokładny adres). Niebawem wyslę na jego room escape warszawa domowy adres folder reklamowy naszego najnowszego dzieła - ciekawe co poczuje, gdy uświadomi sobie, ze wiemy o nim niemal wszystko?
Niestety wbrew intencjom na tym się nie skończyło.
Bank potraktował zdarzenie jak zwykły przypadek.
Żonie nie zaoferowano żadnej pomocy. Wręcz zażądano dalszego świadczenia pracy mimo braku poprawy środków bezpieczeństwa.
Efektem tego jest długotrwała kuracja .
Niestety banki z premedytacją narażają swoich pracowników na niebezpieczeństwo. W imię oszczędności.
Dla napadniętego jest wszystko jedno czy sprawcą jest amator czy profesjonalista. Ma prawo oczekiwać od swojego pracodawcy poczucia bezpieczeństwa.
lekarz - a jak ci go zaaresztują za łapówki ?
prawnik - przecież ten to się tylko z kryminalistami i biznesmenami zadaje
jak ci ich do domu zacznie sprowadzać ?
Nie lepiej poszukać jakiegoś porządnego, bez względu na zawód ?
piątek, 14 sierpnia 2015
wykrywanie oc
Wykrywają kierowcę bez OC? A ja myślałem że to pojazd musi mieć OC? Prawo się zmieniło, a ja przeoczyłem? Najlepsza jest argumentacja RPO cyt." bo nikt nie może gwarantować że pojazd nie będzie w ruchu" - z tego powodu ubezpieczamy samochody a nie kierowców. Mam nadzieję że RPO ma OC na swoje noże, młotki itp. narzędzia którymi ludzie robią krzywdę innym. Powinno się ścigać kierowców bez OC dla ich własnego dobra, przykład z życia: w samochód żony uderzył Saab, którego kierowca nie miał wykupionego OC na samochód, nie wyglądało to źle, otarty i wgnieciony zderzak tylko, że samochód jest z górnej półki i naprawa wyniosła trochę mniej jak 15000 PLN, w tej chwil zapłacił ubezpieczyciel z AC, ale później będzie ścigany sprawca zdarzenia, do tego dochodzą koszty kary na UFG 3900 PLN i mandat, czy nie lepiej zapłacić za OC i mieć święty spokój ? Bo tak się udupia szaraczka. Jednego tylko nie potrafią zrobić a mianowicie sprawdzić czy nie ubezpieczonym samochodem jedzie właściciel. Dlatego te niekonstytucyjne zapisy i ustawy
padają jak muchy. Ale pazernych kretynów nie sieją, sami się rodzą a w swoim stanie notorycznego nie dorozwinięcia wszystkim mówią , że są najmądrzejsi na Świecie. Strasznych czasów niestety dożyliśmy,
w których rozsądek, mądrość,zaufanie, uczciwość, moralność, godność jako podstawy wszelkich relacji międzyludzkich pomija się w szkole w rodzinie, w kościele, na uniwersytetach a w firmach uznawane są za cechy anachroniczne i wsteczne, hamujące tzw. rozwój. Nie dziwota , że powstaje już w Polsce i Europie tyle legislacyjnych potworów, które nie mają z człowiekiem wiele wspólnego. Człowiek w takim zdehumanizowanym środowisku jest jedynie przedmiotem a nie podmiotem i staje się wilkiem dla innych.O to wyznawcom złotego cielca zawsze chodziło. Teraz stworzyli jedynie narzędzia do totalnej kontroli, która i tak im się na wiele nie zda. Polacy to bardzo inteligentny naród i nie lekceważyłbym jego gniewu w przypadku gdy już bez pardonu zaczną nam wchodzić z brudnymi buciorami do domów. Policja ma chronić podstawowe prawa obywateli a nie Państwa. Państwo jest powołane w tym przypadku jedynie po to aby stało na straży praworządności a jeżeli nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków nałożonych przez suwerena czyli naród trzeba je skasować i powołać nowe dla obywateli lepsze.
To Naród tworzy dla siebie dobrze funkcjonujące państwo a nie Państwo tworzy naród. Naród tworzy się sam.
padają jak muchy. Ale pazernych kretynów nie sieją, sami się rodzą a w swoim stanie notorycznego nie dorozwinięcia wszystkim mówią , że są najmądrzejsi na Świecie. Strasznych czasów niestety dożyliśmy,
w których rozsądek, mądrość,zaufanie, uczciwość, moralność, godność jako podstawy wszelkich relacji międzyludzkich pomija się w szkole w rodzinie, w kościele, na uniwersytetach a w firmach uznawane są za cechy anachroniczne i wsteczne, hamujące tzw. rozwój. Nie dziwota , że powstaje już w Polsce i Europie tyle legislacyjnych potworów, które nie mają z człowiekiem wiele wspólnego. Człowiek w takim zdehumanizowanym środowisku jest jedynie przedmiotem a nie podmiotem i staje się wilkiem dla innych.O to wyznawcom złotego cielca zawsze chodziło. Teraz stworzyli jedynie narzędzia do totalnej kontroli, która i tak im się na wiele nie zda. Polacy to bardzo inteligentny naród i nie lekceważyłbym jego gniewu w przypadku gdy już bez pardonu zaczną nam wchodzić z brudnymi buciorami do domów. Policja ma chronić podstawowe prawa obywateli a nie Państwa. Państwo jest powołane w tym przypadku jedynie po to aby stało na straży praworządności a jeżeli nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków nałożonych przez suwerena czyli naród trzeba je skasować i powołać nowe dla obywateli lepsze.
To Naród tworzy dla siebie dobrze funkcjonujące państwo a nie Państwo tworzy naród. Naród tworzy się sam.
wtorek, 17 marca 2015
inwestorzy
Na czerwono zaznaczona jest faktyczna ścianka działowa między kuchnią a łazienką - w efekcie kuchnia jest odrobinę mniejsza. W łazience natomiast wszystkie urządzenia są w lustrzanym odbiciu - zmienili instalację wod-kan, ale na rzucie została po staremu
Metraż: użytkowej 65,18, po podłodze 83,33. To było jedyne mieszkanie, które odpowiadało nam mniej-więcej metrażem i rozłożeniem pomieszczeń (i nie było sprzedane ). Patrząc na strony świata, to jedynie pokój po lewej jest od strony południowej, ale tutaj wielki plus dla okien dachowych: w samo południe oświetlone jest CAŁE mieszkanie, bo wszystkie okna łapią słońce (i tak, słońce, a nie po prostu jest jasno bo dzień ),Tak, dwupoziomowe, chociaż na pierwszym poziomie jest tylko przedpokój i schody na górę. Inaczej absolutnie bym się nie zgodziła na dwupoziomowe, bo latanie po schodach non-stop to nie dla mnie. Teraz latam, bo u teściów na parterze kuchnia, a my na piętrze... Tutaj przynajmniej jak już się wdrapię na górę, to siedzę i dopóki nie muszę to się nie ruszam po schodach xDTrochę to dziwaczne ale jak wam pasuje to mi nic do tego.
Co do deweloperów to jestem podejrzliwa i chyba bym nie ufała zapewnieniem co do ocieplenia.
Oszczędzają na czym tylko się da.
Może sprawdźcie co tak naprawdę macie nad głowami bo może być kaplica: w lato sauna a w zimie dzwonienie zębami.
Na osiedlu na którym mieszkałam były mieszkania dwupoziomowe, ale wielkie metrazowo.
Sąsiadka mówiła mi, że na lato "przeprowadzali się" na niższy poziom bo na.gorze zdychali.
Ternie, słyszałam że te przepisy się zmieniły i jak deweloper.chce.to może sobie zrobić nawet w parterowym budynku.
Niestety nie ma windy. To musimy przeboleć, bo.... cóż, ŻADNE inne mieszkanie nam nie odpowiadało.
Nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała o kwestie ocieplenia. 25 cm wełny w skosach i 15 cm na ścianach zewnętrznych to całkiem nieźle jak na deweloperkę
piątek, 26 grudnia 2014
falujący
Pokazał, że kocha swoją kobietę niezależnie od rozmiaru bielizny. Pokazuje, że to człowiek jest najważniejszy i chwała mu za to! Jakby połowa facetów była taka jak on świat byłby łatwiejszy. Ale jakiś czas temu było głośno, że schudła.....a patrząc na te zdjęcia mam wrażenie,że jest odwrotnie.....szkoda bo ma kobieta kasę i potrzeba tylko zatrudnić dietetyka oraz kogoś do przygotowywania posiłków i po sprawie, a tak szkoda zdrowia aby tak wyglądać w tym wieku, "kluseczka" to mało powiedziane - to jest już wielka klucha. Jak by walczyła z kilogramami to by tyle nie żarła, jak chce się schudnąć to ustawia się dietę na 1000 kcal na dzień i trzyma się 40 dni albo dłużej. Chcą stracić 5-8 kilo czasem stosuję to metodę. Nie wierzę lotniskowcom, które żrą i mówią "że walczą z nadwagą" Ona nie musi sie przyznawać że nosi bielizną wyszczuplającą bo to czasem widać na zdjęciach . Ona powinna podnieść KORYTKO wyżej bo wygląda już jak wielka katastrofa . Kobieta z taką kasą żeby nie potrafiła ze sobą nic zrobić ? To właśnie najbardziej wkurza mnie u moich rodaków... Jesteśmy specjalistami w KAŻDEJ dziedzinie życia. Bardzo chętnie wygłaszamy swoje mądrości, krytykujemy innych, mieszamy ich z błotem, udzielamy niezwykle "cennych" rad, jednocześnie wpadając w furię, że ktoś inny ośmielił się skrytykować nas... Nie mówię tutaj o przykładzie z artykułu, bo to jest sprawa marginalna, kto to jest i co powiedział, ale o zjawisku. Przeczytałam kilka komentarzy i niestety utwierdziłam się w przekonaniu, że Polak najlepiej czuje się wtedy, kiedy ktoś ma od niego gorzej, wygląda gorzej, ma mniej, kiedy można komuś dokopać (z reguły z zazdrości). "Człowiek nie żyje, aby jeść, ale je, aby żyć - Sokrates ". Widać ,że w tym dobrobycie spożywczym mamy coraz większy problem z wprowadzeniem w życie tego motta życiowego. Zobaczycie latem ile będzie w otoczeniu lepiej wyglądających w bieliźnie. Ja zauważyłam tendencje do tycia społeczeństwa tak co najmniej od 7-5-ciu lat.
Ja rozumiem że wszystko naokoło kusi ,jedzenie to w końcu przyjemność ale czy przy tym nie powinniśmy prowadzić intensywniejszy tryb życia i wtedy praktycznie będziemy mogli jeść bezkarnie? I niech mi nikt nie mówi ,że ruch mu nie pomaga bo ma tendencje do tycia , w ten stan otyłości wprowadziło nas najbliższe otoczenie przez złą dietę i my sami. Do grubasy ścieżki pachnące świerkami w lesie czekają. Ja staram się nie dopuścić do otyłości bo trochę się ruszam , biegam co najmniej 16 km tygodniowo ,raz w tygodniu gram w siatkówkę mam 55 lat i ważę 71 kg przy wzroście 172 cm i muszę zrzucić ze trzy kg., to jest mój cel żeby dobrze się czuć , będę się ruszać dopóki zdrowie mi pozwoli bo nie zniosłabym swojego widoku wyglądając jak baleron związany sznurkiem w bieliźnie. A propos w tej kiecce w którą wbiła się pani Niezgoda wyglądałabym znacznie lepiej.Najzabawniejsze jednak jest to, że najbardziej zjadliwe komentarze padają z ust ludzi niedouczonych, niedoinformowanych, a przekonanych o własnej nieomylności i "inteligencji"... wszyscy wiedzą kto jest pana miłością,więc niech się pan nie ośmiesza i nie podgrzewa starego bigosu. Ale przecież pan nie ma honoru i świeci twarzą nawet po złodziejskiej aferze. A to czy ona waży 100 czy 200 kg.nie ma znaczenia, jak lubi być zasłoną dymną to jej sprawa.ano bo istnieją jeszcze inne aspekty które przyciagają ludzi do siebie.....jest to tzw. komunikacja miedzy dwojgiem ludzi ktora bedac ciekawa, czesto fascynuje ludzi i wiąże, mądrość i powsciagliwość wiele znaczy nawet najladniejszą figura czy buzia spowszednieja po pewnym czasie. Ma twarz przyjemna, zapewne musi posiadac inne przymioty ktore l lubi.......a to juz Ich osobista sprawa.
niedziela, 9 listopada 2014
środowisko
Zapomniałem dodać o środowisku politycznym, które jest bezimiennym ciałem, które nadaje kierunek rozwoju państwa. A że ten decydencki organ państwowy prostytuuje się z klerem, co by zachować szanse na utrzymanie swego miejsca przy korycie, czyni z niego głównego odpowiedzialnego za tą zapaść, którą mamy wokoło. Prawnicy są tą grupą zawodową, która w społeczeństwie jest wyznaczona jako depozytariusz neutralnego, klarownego i logicznego języka, który jest oderwany od ideologicznej nowomowy. Wszystkie te zasady prof. Zoll złamał by się przypodobać czytelnikom katolickiego pisma. Świadczy o tym używanie przez profesora prawicowej nowomowy i zbitek odnoszących się do pojęć cywilizacyjnych. Sformułowanie “zamach na naszą cywilizację” nosi już ładunek teorii spiskowej i jest zwyczajnie prymitywne. Ludzie nauki powinni nie używać takiej frazeologii a tym bardziej profesorowie prawa. dotykają problemu ustawy o długiej nazwie na temat tytułu i stopni naukowych, która jest klasyczną “terra incognita” nawet w środowiskach akademickich, gdzie każdy powinien ją znać. Dziennikarzom wybaczyłbym, samym naukowcom nie. Problem ten ma nawet związek z treścią wpisu – tradycją!
Nie czytałem wskazanego linku, ale na temat samej pani P. jak i św. p. Lecha K. mam pewnie odmienne zdanie. Użycie określenia “profesor” nie jest błędem przy założeniu, że operujemy nazwami zajmowanych stanowisk. Nikt nie kwestionuje faktu, gdy ktoś do ministra powie “panie ministrze”, albo do zawiadowcy stacji, “panie Zawiadowco”, choć to ani tytuły naukowe, artystyczne lub wojskowe, tyko nazwy aktualnie zajmowanych stanowisk.
Pani P. jest w tej chwili posłanką (poślicą) i przypuszczam, że jest tylko urlopowana ze stanowiska profesora nadzwyczajnego w jakiejś uczelni. Może i powróci z polityki do uczelni i studenci słusznie zwrócą się do niej per “pani profesor”, bo nie jest za genderem i pewnie nie będzie “profesorką”
Zaskakująca jest logika wnioskowania pana profesora na temat braku konieczności podpisywania konwencji tylko dlatego, że nasze prawo krajowe gwarantuje już nam jakąś. Powiedziałbym nawet, że takie ujęcie porządku prawnego jest dosyć zatrważające w ustach autorytetu w dziedzinie nauk prawnych. Kierując się logiką prof. Zolla powinniśmy odstąpić od konwencji Interpolu, bo mamy przecież prawo karne w pełni rozwinięte. Powinniśmy też wycofać się z konwencji dotyczących traktowania jeńców, bo polskie prawo zakazuje tortur i niehumanitarnego traktowania człowieka itd. itd.
Nie czytałem wskazanego linku, ale na temat samej pani P. jak i św. p. Lecha K. mam pewnie odmienne zdanie. Użycie określenia “profesor” nie jest błędem przy założeniu, że operujemy nazwami zajmowanych stanowisk. Nikt nie kwestionuje faktu, gdy ktoś do ministra powie “panie ministrze”, albo do zawiadowcy stacji, “panie Zawiadowco”, choć to ani tytuły naukowe, artystyczne lub wojskowe, tyko nazwy aktualnie zajmowanych stanowisk.
Pani P. jest w tej chwili posłanką (poślicą) i przypuszczam, że jest tylko urlopowana ze stanowiska profesora nadzwyczajnego w jakiejś uczelni. Może i powróci z polityki do uczelni i studenci słusznie zwrócą się do niej per “pani profesor”, bo nie jest za genderem i pewnie nie będzie “profesorką”
Zaskakująca jest logika wnioskowania pana profesora na temat braku konieczności podpisywania konwencji tylko dlatego, że nasze prawo krajowe gwarantuje już nam jakąś. Powiedziałbym nawet, że takie ujęcie porządku prawnego jest dosyć zatrważające w ustach autorytetu w dziedzinie nauk prawnych. Kierując się logiką prof. Zolla powinniśmy odstąpić od konwencji Interpolu, bo mamy przecież prawo karne w pełni rozwinięte. Powinniśmy też wycofać się z konwencji dotyczących traktowania jeńców, bo polskie prawo zakazuje tortur i niehumanitarnego traktowania człowieka itd. itd.
Subskrybuj:
Posty (Atom)